sobota, 10 grudnia 2011

Rozdział 2.

Byłam szczęśliwa jak nigdy w życiu. Spełniło się moje skryte marzenie. Miałam mojego skarba. Po imprezie Patryk odstawił mnie do domu. Na dobranoc dostałam od niego wiadomość 'Dobranoc Mała :*'.
Rano obudziło mnie głośnie pukanie do drzwi. 
-Zabije! - powiedziała do siebie, zbiegając po schodach.
Otworzyła drzwi i zobaczyła w nich uśmiechniętą od ucha do uch Amelkę.
- No cześć śpiochu! - dziewczyna wyminęła Ninę i weszła do środka.
- Tak też miło Cię widzieć! I tak możesz wejść! - Nina już nie wiedziała czy ma się śmiać czy ma krzyczeć na przyjaciółkę, za to że ją obudziła.
- No no. Tak Ciebie również. No dobra opowiadaj. - Amelka puściła oczko do Niny.
- Ale dziewczyno o czym ty do mnie mówisz? Co ja mam opowiadać? Budzisz mnie o.. No właśnie, właściwie to która jest godzina?
- Godzinę mamy 13. A opowiadać masz o Tobie i Patryku. Zniknęliście wczoraj na cały wieczór. Jak Cię wczoraj porwał to już Cię później nie widziałam. - Amelka patrzyła na nią zaciekawiona - No opowiadaj a nie.
- To raczej chyba nie ma o czym opowiadać. Oprócz tego, że się całowaliśmy.
- No i ty mi mówisz że nie ma o czym? No ja Cię kiedyś zabiję! Dosłownie! Zginiesz z tych rąk! Ja cię mówię. No dobra i co było dalej?
- No i zapytał mnie czy nie chciała bym z nim spróbować no wiesz tak.. - Nina pokiwała głową.
- No wiem wiem. Ale zajebiście. Łii! Czyli mamy nową parę. No dobra koniec tych miłości. Idź się ogarnij i idziemy do Piotrka.
- Ale jak? Po co? - Nina spojrzała na Amelkę zdziwioną. 
- No idziemy do Piotrka. Będą chłopcy więc nie zastanawiaj się tylko ubieraj i chodź. 
- No dobra dobra. Daj mi chwilę.
Pobiegłam do góry do garderoby. Wyciągnęłam t-shirt z napisem, do tego rurki i moje kochane najacze. Włosy spięłam w koka i lekko się pomalowałam.
- Ruchy ślimaczku! - zawołała z dołu Ami.
- No już idę!
Zeszłam na dół, zamknęłam drzwi na klucz i poszłyśmy w stronę domu Piotrka.
Gdy doszłyśmy reszta już była. Przywitałam się ze wszystkimi oprócz Patryka. Jego zostawiłam sobie na koniec. Podeszłam do niego i obdarowałam go namiętnym pocałunkiem. Wszyscy patrzyli na nas zszokowani.
- Czy my o czymś nie wiemy? - zapytał zszokowany Nataniel. 
- Eeee. - Patryk patrzył na mnie to na Nataniela.
- To może ja powiem. Tak Nate nie wiecie o czymś. - powiedziałam uśmiechnięta.
- No to słuchamy tych nowinek. Rozumiemy, że to wszystko zdarzył się wczoraj? Czyż nie? - wtrącił się Piter.
- No tak. No to może nam nie przerywajcie to wam wszystko wyjaśnimy. No to ja i Nina chcielibyśmy wam oficjalnie ogłosić, że jesteśmy parą -  Patryk spojrzał na naszych przyjaciół i mnie pocałował.
- No nie! Was nawet na chwilę nie można zostawić samych! - Piter zaczął się śmiać.
- No no szczęścia gołąbeczki! - krzyknęła Ada i zaczęła mnie przytulać.
- No dzięki Mała. - uśmiechnęłam się do niej.
- Ej to mamy co opijać! - krzyknął Nate.
- Haha! No to pijemy. 
Piotrek poszedł do kuchni po alkohol. A my zamówiliśmy pizze. 
- To co imprezę czas zacząć - Piotrek wszedł z flaszką w ręce 
- No i to mi się podoba. Dawaj to polejemy. Dziewczyny wy na czysto czy drinki? - zapytał Nate
- Ja drinka. - odpowiedziała
- My też - odpowiedziały za mną chórkiem dziewczyny.
No i zaczęliśmy pić. Po pół godziny przyjechała pizza. Wszyscy głodni rzucili się na nią jakby co najmniej od tygodnia nie jedli. Dochodziła 23.
- Piotruś mogę u Ciebie spać? - zapytałam.
- A co na to rodzice? - spojrzał na mnie.
- Nie ma ich w domu. A zresztą nawet jakby byli to i tak by się zgodzili. To co mogę?
- No spoko Mała.
- Ej Piter jak ona tu śpi to wiesz o tym, że ja też? - Patryk spojrzał na niego z tym swoim łobuzerskim uśmiechem.
- Tak domyśliłem się. - Piter zaczął się śmiać - To może ktoś jeszcze chce tu spać? - Piotruś spojrzał na Nas pytającym wzrokiem.
- JA! - wszyscy odparli jednoznacznie chórkiem.
- Tak też myślałem - Piotrek zaczął się śmiać. - To brać materace i je pompować. Ja wam łóżek nie będę szykował. Nina ty z dziewczynami możecie iść do sypialni moich rodziców spać. A wy panowie do pompek i jedziecie z materacami.
No tak. Zapowiadała się zajebista noc z moimi ukochanymi przyjaciółmi i z moim najdroższym.



3 komentarze: